Wszystkie »

  • Wpisów:148
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:40 dni temu
  • Licznik odwiedzin:21 576 / 573 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Teraz taksówkarze, wespół z kierowcami ciężarówek, busiarzami itp. powinni zorganizować taki protest, jak ten ostatni przeciwko Uberowi i innym nielegalnym przewoźnikom, tyle że tym razem przeciwko nowej opłacie paliwowej.
Ale być może okaże się to niepotrzebne. Czytałem komentarz jakiegoś badacza Pisma, że ta akcja z opłatą paliwową to tylko zasłona dymna i chodziło o odwrócenie uwagi od ustaw o KRS i Sądzie Najwyższym. A projekt o Funduszu Dróg Samorządowych przepadnie gdzieś w komisji.
  • awatar 1313 Zgłaszam się: @Wapń: i co, pobili go? :P
  • awatar Wapń: dziś jakiś pijaczek na rynku krzyczał, że pis to debile, a kaczyńśki to pedał
  • awatar pushthebutton: @Haniya: prawda :) majstersztyk :) "tylko uber" najczęstszą reakcją :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Prezes Boniek znany z szalonych pomysłów, jak np. reforma ESA37, tym razem postanowił zerwać z "sędziowskim tabu" i kazał na mecz Wisły Kraków z Termalicą Bruk-Betem Nieciecza obsadzić sędziego Tomka Musiała z Krakowa. Zerwał w ten sposób z tradycją, iż sędzia nie może być z miasta, z którego są grające drużyny. Chciał chyba w ten sposób pokazać, że sędziowie są profesjonalistami i potrafią swoje osobiste sympatie odłożyć na bok, kiedy wychodzą na boisko. Albo może po prostu chce zaoszczędzić na delegacjach dla sędziów, nie trzeba będzie zwracać za dojazdy niejednokrotnie na drugi koniec Polski.
No i w porządku, udało się, sędziowie poprowadzili mecz obiektywnie, chyba bez żadnych poważnych błędów (drobne każdemu zawsze się przytrafią), nie wypaczyli wyniku. Zaznaczmy przy tym, że to nie był mecz o nic ważnego.
Ale wyobraźmy sobie, że to byłby np. mecz decydujący o tym, która z tych drużyn utrzyma się w ekstraklasie. I wyobraźmy sobie, że sędziemu Musiałowi przydarzyłby się w tym meczu taki błąd, jak w meczu Arka-Ruch, czyli uznanie bramki zdobytej ręką. I niech to będzie bramka dla WISŁY. Już sobie wyobrażam tę falę medialnych spekulacji, czy sędzia przypadkiem nie zrobił tego z sentymentu, ze względu na presję przyjaciół albo rodziny (ojciec sędziego Musiała, Adam był wiele lat piłkarzem Wisły, a Maciej Musiał (brat Tomasza) jeszcze do niedawna trenerem rezerw tego klubu). Oczywiście ja nie zakładam, że sędzia Musiał zrobiłby coś takiego specjalnie. Ale błąd każdemu się może przydarzyć, nawet najlepszemu sędziemu. A smród w takiej sytuacji byłby ogromny. I zupełnie niepotrzebny. Ciekaw jestem czy Zbigniew Boniek o tym pomyślał. Albo czy pomyślał o bezpieczeństwie sędziów.
Wyobraźmy sobie, że na derby Krakowa obsadzimy sędziego również z Krakowa, wszystko jedno którego. I również niech temu sędziemu po prostu zdarzy się wpadka, jakiś poważny błąd i wypaczenie wyniku meczu. Gdyby zawody prowadził sędzia z Warszawy, Płocka czy Torunia, to po dwóch godzinach od zakończenia zawodów pojechałby do domu. A sędzia z Krakowa zostanie tutaj z problemem pt. czy następnego dnia można iść do sklepu na zakupy czy może będzie to jednak zbyt ryzykowne? Pewnie i o tym Boniek nie pomyślał. Ale może ktoś mu to jednak wytłumaczy.
 

 
Pewnego pogodnego popołudnia na postoju do mojej taksówki wsiadło dwóch porządnie nawalonych Ruskich. Gdy tylko podali mi adres i ruszyłem, zaczęli mi śpiewać w samochodzie, ale od razu zwróciłem im uwagę, że tu śpiewać nie wolno, bo przeszkadza się kierowcy, więc przestali. Zamiast śpiewów włączyłem im radio.
Dalej w trakcie jazdy jeden z nich pytał mnie o jakieś szurki, szruki, szluki czy coś podobnego. Myślałem, że chce palić, to odpowiedziałem, że też nie wolno. Ale okazało się, że klientowi chodziło o prostytutki. I tu ciekawostka z komunikacji międzykulturowej: Ruscy na dziewczynki mówią Natasze. Wydaje mi się to trochę smutne, bo co teraz mają zrobić te, którym rodzice dali na imię Natasza? W Rosji to chyba dość popularne imię.
Akurat mieliśmy po drodze jedno miejsce, gdzie wiem, że oferują takie usługi, ale klient zrezygnował, bo okazało się, że on chciałby dziewczynę wziąć ze sobą, a tu oferowali tylko na miejscu. Także pojechaliśmy dalej.
Pod koniec kursu w radiu poleciała jakaś piosenka Queenu. I wtedy się zaczęło...
-O, Freddy. Freddy piedał!
-Freddy piderast!
A ja im na to:
-Dobry pedał
-Dobry piedał?- Tu zauważyłem rosnącą nienawiść w oczach klienta siedzącego obok mnie.
-Bo martwy.
Ależ panowie mieli wtedy radochę...
  • awatar Haniya: ty to tak serio ?
  • awatar Z przymrużeniem oka: bo są takie imiona, które kojarzą się z takimi paniami. Dla mnie to Lena, Tania, Natasza i Swietłana.. A jakieś 3-4 lata temu był wysyp Len. Co druga dziewczynka tak była nazywana
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Usłyszałem dziś, że w Łodzi z okazji Dnia Matki odbył się jakiś marsz feministek. Na czele marszu uczestniczki niosły transpaent z hasłem "Matka Polka Feministka". Widzę, że feministki postanowiły, że zohydzą ludziom kolejne święto.
  • awatar 1313 Zgłaszam się: @Haniya: tam nie było nic do rozumienia, to był marsz feministek.
  • awatar pushthebutton: Nieustające wyrazy współczucia
  • awatar Haniya: wcale mnie nie dziwi, ze nie zrozumiales przezkazu i dales taki komenatarz, a nie inny ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Z podsłuchanej rozmowy klientek:
-Ta Gośka* od Maryli się ze swoim rozeszła
-A dlaczego? Przecież taką byli fajną parą.
-A bo się go czepiała, w końcu nie wytrzymał i odszedł.
-A o co?
-Aa o wszystko.
-No ale przecież nie był alkoholikiem ani nic! Ale te młode dziewuchy teraz głupie... W ogóle młodzi teraz życia nie znają.

Wniosek jaki mi się z tej rozmowy nasunął jest prosty. Drogie Panie, jeśli Wasi mężowie nie są alkoholikami, to powinnyście się cieszyć
A drugie to zdziwienie: Skąd młodzi mieliby znać życie? Przecież są młodzi.

*Imiona fikcyjne
 

 

Cwaniak nie chce stać w korku, więc jedzie buspasem.
 

 
Kierowca cofa pod prąd
Ciekawe czyja byłaby wina gdybym się z nim zderzył. Z jednej strony wyjeżdżałem z podporządkowanej, ale z drugiej on cofał.
 

 
Ostatnim razem przyszedł na postój taki jeden obnosny handlarz, ale już nie z perfumami, a z klejem, takim typu kropelka, superglue czy coś podobnego. Ciekawe, czy zmienili taktykę czy po prostu tym razem komuś tam udało się zamiast perfum czy innych kosmetyków przeszmuglować klej.
-----------------------------------------------------------------
A we Francji wygrał Emmanuel Macron. Czyli zgodnie z oczekiwaniami- nie udało się.
Jednak w RMF usłyszałem dziś, że w sondażu wśród internautów na rmf24 Marine Le Pen uzyskała 66% poparcie
 

 
Już w niedzielę rozstrzygające wybory we Francji. Wygląda na to, że Marine Le Pen je przegra. Chyba jednak kobiety nie są stworzone do wygrywania.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Miga w prawo, jedzie prosto. Nie zawsze należy wierzyć kierunkowskazom
 

 
Wszyscy chyba się przyzwyczailiśmy do tego, że kibole lokalnych drużyn piłkarskich malują po murach swoje kibolskie napisy typu "Cracovia Pany" "Wisła k***a" "Hutnik os. Stalowe" itp.
A tu dzisiaj zaskoczenie, gdy na jednym z krakowskich osiedli w Nowej Hucie zobaczyłem napis: Динамо Київ. Jakiś znak czasu chyba.
 

 
Klientka niedawno na końcu kursu zamiast zwyczajowego "miłego dnia" życzyła mi, żebym cieszył się każdym dniem. Kurs kończyliśmy na cmentarzu, a ona sama, jak się domyślam, jechała na pogrzeb. Sympatycznie, prawda?
 

 
Dopiero co jeden mandat zapłaciłem, a tu już wpadł drugi. Najlepsze, że za to samo i w tym samym miejscu.
I jeszcze do tego jakaś ruda jędza mnie zatrzymała
 

 
A tak działa Uber w Krakowie
http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,21570722,narkotykowy-diler-wozil-po-krakowie-pasazerow-ubera.html?disableRedirects=true
  • awatar Haniya: moze ja po prostu wkleje komentarz, ktory jest pod artykułem :D Te artykuły wołają już o pomstę do nieba! Ktoś popełnił przestępstwo, być może podrobił dokumenty, a Wyborcza buduje artykuł tak, że czytelnik myśli, że winny jest Uber. Ewidentnie Pan Wiesław, który jest znany z antypatii w stosunku do powyższej firmy i faktu, że stał się pseudo celebrytą, budując swoją quasi karierę urzędniczą na tym właśnie przypadku, przekazuje takie informacje dziennikarzom a oni to bezmyślnie publikują "bo o Uberze głośno", to będzie się klikać, ludzie będą czytać... Jakoś nie widziałem podobnych artykułów o kurierach, kierowcach autobusów czy policjantach. Nikt tego nie publikuje. Bo tak na prawdę co to za news...?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Bardzo dobra kampania
  • awatar 1313 Zgłaszam się: @pushthebutton: teraz lepiej? :P
  • awatar pushthebutton: chciałam napisać, ze chyba pierwszy raz w historii się z Tobą zgadzam ale nieufnie podchodzę do tego przymrużonego oka :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś stojąc na postoju i widząc tych ludzi niosących kwiaty dla swoich kobiet albo kobiety niosące otrzymane już kwiaty, przyszło mi na myśl: po rzezi drzew przyszła rzeź kwiatów! I to, co gorsza, rzeź która odbywa się przecież rok rocznie. I nikogo to zupełnie nie rusza. Najwyższa pora z tym skończyć! Proponuję jakieś inne prezenty na Dzień Kobiet, takie które nie będą wymagały wyżynania roślinek, a przy okazji będą też bardziej praktyczne. Oto kilka przykładów:
-Rękawice kuchenne
-Płyn do mycia naczyń
-Gąbka do mycia naczyń
-Fartuch kuchenny
-Proszek do prania
-Płyn do mycia podłóg
-Płyn do płukania tkanin
-Proszek do usuwania kamienia
I wiele, wiele innych...
  • awatar Głupie pytania: @1313 Zgłaszam się: Nawet chwastów? :D
  • awatar 1313 Zgłaszam się: @Głupie pytania: a w czym, Twoim zdaniem, kwiaty są gorsze od drzew? Domagam się równego traktowania wszystkich roślin! :P
  • awatar Głupie pytania: Nie porównuj rzezi kwiatków do rzezi drzew. To drugie to poważna sprawa. Zanosi się na trzebież całego kraju. I rozumiem twą ironię z tymi prezentami :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 

Blondynce w różowym chciałbym przypomnieć, że:
1. Pieszy przed wejściem na przejście ma obowiązek upewnić się, że nic nie nadjeżdża
2. Samochód nie zatrzyma się w miejscu
  • awatar 1313 Zgłaszam się: @Wapń: a w razie czego potem i tak jest na kierowców, że "nie zachowują szczególnej ostrożności".
  • awatar Wapń: nie wiem co Ci piesi mają w głowie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tego to jeszcze nie było, żeby menelstwo z Caritasu woziło się do domu taryfą!
 

 
Tej zimy miałem okazję wieźć Włoszki w liczbie czterech. Trzy z tyłu trajkotały coś między sobą, a ta z przodu, najstarsza, z braku towarzyszki postanowiła potrajkotać ze mną. Najpierw spytała czy mówię po włosku, no ale nie, niestety nie mówię. Trzeba było znowu kaleczyć angielski.
I tak od pani dowiedziałem się, że w Krakowie są po raz pierwszy, że bardzo im się podoba, że jest dużo drzew (ale to chyba już niedługo ), że jest zimno itd. itp. Na co pani odparłem, żeby przyjechała w lecie, jest jeszcze ładniej. I tu wielce się zdziwiłem, bo okazało się, że klientka sądziła że w Polsce latem mamy temperatury rzędu 15 stopni. Wtedy dotarło do mnie, że dla Włochów musimy być chyba uznawani za jakiś kraj z dalekiej Północy, gdzieś niemalże z koła podbiegunowego.
Przypomniałem sobie wtedy, jak to niektórzy klienci chwalący się pobytem w Szwecji czy tam Norwegii wyprowadzali mnie z błędu i objaśnili mi, że tam latem jest podobna temperatura jak w Polsce, kiedy mi się zawsze wydawało, że tam jest najwyżej 20 stopni. Jak to punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
  • awatar muu.: @Haniya: zależy gdzie, czasem odwiedzam rodzinę na południowym wybrzeżu Norwegii i rzadko kiedy latem było mniej niż 20 :)
  • awatar Biały Królik: @Haniya: w Szwecji często mają po 35 stopni latem
  • awatar Haniya: w Norwegii to faktycznie temperatura najwyzsza w lato nie przekracza z reguły 20 stopni.. w szwecji chyba gdzies do 25 dochodzi, wiec do polskiego lata, gdzie potrafi byc po 35 stopni, bym tego nie porownala
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nie rozumiem dlaczego różni Cyganie i inni cwaniacy prowadzący handel obnośny perfumami czy innymi kosmetykami (pewnie podróbki z kontrabandy) regularnie przychodzą ze swoim towarem na postoje taksówek i chodzą od auta do auta oferując sprzedaż "w dobrej cenie". Oni nas mają za jakichś modeli, czy co?
  • awatar Haniya: Podchodzą do osób, którym w ich mniemaniu mają szansę opchnac ten szajs, a pewnie wiedzą co robią:p
  • awatar Cielęcina: Ja zawsze wtedy mówię, że przepraszam, ale ja się myję.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Od pewnego czasu coraz bardziej odnoszę wrażenie, że wizyty w banku zaczynają przypominać coś w rodzaju randki w ciemno. Siedzę z jakąś nowopoznaną elegancko ubraną dziewczynką przy stoliku, rozmawiamy, ta mnie wypytuje: czy mam żonę, czy mam dzieci na utrzymaniu, jakie są moje dochody, na jaki samochód odkładam itp. A pewnego razu dziewczynka ze stolika obok nawet zapytała czy nie napiłbym się kawy. Tę miłą atmosferę chyba trochę zepsułem, kiedy przyszło do wyboru nagrody i wziąłem bon na zakupy do pewnej sieci sklepów, uzasadniając to tym, że mama tam kupuje karmę dla kotka
  • awatar 1313 Zgłaszam się: @.Edith.: czyli jakieś dymanie będzie! @Wapń: generalnie nie lubię kawy :P
  • awatar .Edith.: @Wapń: pani nie zaproponowała kawy ze sobą tylko kawę z mlekiem i cukrem. ;) Na randce w ciemno masz szansę na dymanko w banku wydymają Cię napewno. ;)
  • awatar Wapń: czemu się nie napiłeś kawy z panią?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Moja znajomość angielskiego nie jest może na zbyt wysokim poziomie, ale na ogół z różnymi inastrańcami udaje mi się dogadać. Wyjątek stanowią Francuzi. I to nie dlatego, że według obiegowej opinii mówią tylko po francusku, bo to nieprawda. Po angielsku zwykle też mówią, ale tak, że nic nie idzie zrozumieć.
Przykładowo, pewnego razu wsiadło do mnie dwóch Francuzów i powiedziało, że chcą jechać do "Dekastol", tak mocno akcentując tę ostatnią sylabę "tol". Nie zrozumiałem o co im chodzi, zacząłem się zastanawiać czy to może jakiś nowy klub gdzieś otworzyli. Panowie postanowili się posiłkować mapką, wyjęli smartfona i wskazali mi gdzieś na okolice skrzyżowania Franciszkańskiej i Straszewskiego, ale nadal nie kojarzyłem o co im chodzi. Na całe szczęście, niedaleko od nas było widać Wawel, w końcu po prostu wskazali palcem, że to tam. Okazało się, że to na początku miało oznaczać "the Castle".
---------------------------------------------------------------
Zagadka rozwiązana. Nie chciało mi dodać wpisu, gdyż "wykryto spam". Kiedy wyciąłem nazwę popularnej firmy na literę G, która była autorem tej mapki, wpis został dodany.
  • awatar pushthebutton: O Jeżu, tak ! Francuzi mówiący po angielsku! Ale mnie to w sumie rozczula - taki mega mądry i na stanowisku gada ze mną w taki sposob, że czuję jakbym gadała z predszkolakiem :) a puci puci Francuziku przesłodki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pinger chyba wprowadził jakąś cenzurę. Drugi raz próbuję dodać wpis o Francuzach i drugi raz się nie da.
 

 
To może w końcu zapłacę ten mandat.
 

 
No i dlaczego ostatni wpis się nie chciał dodać? :-/
 

 
Postanowienie noworoczne takie samo jak co roku: więcej pracować
  • awatar obojętny: Nie żyjemy po to, żeby pracować tylko pracujemy po to, żeby żyć. Prosta prawda, ale warto brać ją pod uwagę podczas planowania nowego roku ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›